nagle!Barka zderzyła się z wiaduktem kolejowym, a do wody wpadło kilka kontenerów
- Autor:weiyun.com
- Źródło:weiyun.com
- Data wydania:2026-03-30
Rankiem 24 marca czasu lokalnego na wodach Renu w Niemczech miał miejsce wypadek żeglugi śródlądowej. Barka z własnym napędem załadowana kontenerami i wieloma samochodami zderzyła się z kolejowym mostem podnośnym, powodując uszkodzenie statku i wpadnięcie wielu kontenerów do rzeki.
Wypadek tymczasowo przerwał lokalny transport wodny i kolejowy, nie spowodował ofiar ani zanieczyszczeń wody.
Uczestnikiem akcji była barka samobieżna „Progres” o długości 135 metrów. W chwili zdarzenia wykonywał misję transgranicznego transportu kontenerów. Wypłynął z portu w Rotterdamie w Holandii i skierował się do Karlsruhe w Niemczech.
Do wypadku doszło na 740-kilometrowym znaku nawigacyjnym na kanale Renu oraz na wodach w pobliżu portu Neuss. Kiedy statek dopłynął w ten rejon, zderzył się z kolejowym mostem podnośnym na rzece i utknął pod mostem.
Kabina statku została poważnie uszkodzona w wyniku gwałtownego uderzenia, a niektóre kontenery na statku natychmiast utraciły równowagę i wpadły do Renu.
Źródło: Straż Pożarna w Noyce
Aby pomóc statkowi wydostać się z tarapatów, ratownicy na miejscu podnieśli kolejowy most podnoszony. Podczas podnoszenia mostu kolejny kontener na statku ponownie wpadł do wody z powodu niestabilnego środka ciężkości.
Po wypadku na miejsce przybyła straż pożarna, policja wodna i portowy zespół ratunkowy w Neuss, aby zająć się incydentem. Jednocześnie zamknęli drogę wodną na odcinku rzeki, na którym doszło do zdarzenia i mostu kolejowego, a także zawiesili żeglugę po okolicznych wodach i pociągach kolejowych, aby zapobiec wypadkom wtórnym.
Na miejsce akcji ratowniczej wysłano dźwigi i łodzie ratownicze, aby przeprowadzić działania mające na celu zlokalizowanie i uratowanie upadłych kontenerów, jednocześnie stabilizując pozostałe kontenery na statku, aby zapobiec ich dalszemu spadaniu do rzeki.
Większość kontenerów, które wpadły do wody, była pusta lub nie zawierała towarów niebezpiecznych i nie stwarzała zagrożenia dla środowiska wodnego Renu.
Źródło: VesselFinder
Cała akcja ratowniczo-ratownicza trwała około 6 godzin, po czym jako pierwszy do ruchu przywrócono kanał wejściowy Port Neuss.Poinformowano, że przed incydentem statek przepłynął przez terminal kontenerowy. Powód wejścia do portu nie jest jeszcze jasny.
Obecnie zderzany kolejowy most dźwigowy jest w dalszym ciągu zamknięty i nie zostanie ponownie otwarty do czasu pozytywnego zakończenia oceny.
W perspektywie krótkoterminowej w pewnym stopniu będzie to miało wpływ na powiązany kolejowy transport towarowy i pasażerski w Neuss i okolicach.
Lokalne wydziały morskie i transportowe wszczęły dochodzenie w sprawie wypadku. Wstępnie ocenia się, że ma to związek ze zbyt dużą wysokością składowania kontenerów i niewystarczającym przewidywaniem luzów nawigacyjnych statku.Konkretna przyczyna wypadku, utraty statku i uszkodzenia ładunku jest nadal poddawana dalszej weryfikacji.
Wypadek tymczasowo przerwał lokalny transport wodny i kolejowy, nie spowodował ofiar ani zanieczyszczeń wody.
Uczestnikiem akcji była barka samobieżna „Progres” o długości 135 metrów. W chwili zdarzenia wykonywał misję transgranicznego transportu kontenerów. Wypłynął z portu w Rotterdamie w Holandii i skierował się do Karlsruhe w Niemczech.
Do wypadku doszło na 740-kilometrowym znaku nawigacyjnym na kanale Renu oraz na wodach w pobliżu portu Neuss. Kiedy statek dopłynął w ten rejon, zderzył się z kolejowym mostem podnośnym na rzece i utknął pod mostem.
Kabina statku została poważnie uszkodzona w wyniku gwałtownego uderzenia, a niektóre kontenery na statku natychmiast utraciły równowagę i wpadły do Renu.
Źródło: Straż Pożarna w Noyce
Aby pomóc statkowi wydostać się z tarapatów, ratownicy na miejscu podnieśli kolejowy most podnoszony. Podczas podnoszenia mostu kolejny kontener na statku ponownie wpadł do wody z powodu niestabilnego środka ciężkości.
Po wypadku na miejsce przybyła straż pożarna, policja wodna i portowy zespół ratunkowy w Neuss, aby zająć się incydentem. Jednocześnie zamknęli drogę wodną na odcinku rzeki, na którym doszło do zdarzenia i mostu kolejowego, a także zawiesili żeglugę po okolicznych wodach i pociągach kolejowych, aby zapobiec wypadkom wtórnym.
Na miejsce akcji ratowniczej wysłano dźwigi i łodzie ratownicze, aby przeprowadzić działania mające na celu zlokalizowanie i uratowanie upadłych kontenerów, jednocześnie stabilizując pozostałe kontenery na statku, aby zapobiec ich dalszemu spadaniu do rzeki.
Większość kontenerów, które wpadły do wody, była pusta lub nie zawierała towarów niebezpiecznych i nie stwarzała zagrożenia dla środowiska wodnego Renu.
Źródło: VesselFinder
Cała akcja ratowniczo-ratownicza trwała około 6 godzin, po czym jako pierwszy do ruchu przywrócono kanał wejściowy Port Neuss.Poinformowano, że przed incydentem statek przepłynął przez terminal kontenerowy. Powód wejścia do portu nie jest jeszcze jasny.
Obecnie zderzany kolejowy most dźwigowy jest w dalszym ciągu zamknięty i nie zostanie ponownie otwarty do czasu pozytywnego zakończenia oceny.
W perspektywie krótkoterminowej w pewnym stopniu będzie to miało wpływ na powiązany kolejowy transport towarowy i pasażerski w Neuss i okolicach.
Lokalne wydziały morskie i transportowe wszczęły dochodzenie w sprawie wypadku. Wstępnie ocenia się, że ma to związek ze zbyt dużą wysokością składowania kontenerów i niewystarczającym przewidywaniem luzów nawigacyjnych statku.Konkretna przyczyna wypadku, utraty statku i uszkodzenia ładunku jest nadal poddawana dalszej weryfikacji.

