Spadek o 900 dolarów z rzędu!Rośnie już od 7 dni i nie mogę już tego wytrzymać!Ceny frachtu linioweg
- Autor:Sieć konserwacji
- Źródło:Sieć konserwacji
- Data wydania:2026-07-10
Od lipca na amerykańskim rynku drutu zaczęły zachodzić nowe zmiany.Po ciągłych wzrostach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, choć stawki frachtowe nadal utrzymują się na wysokim poziomie, tempo wzrostu uległo znacznemu spowolnieniu.Jednocześnie przestrzeń przetargowa na rynku spot zaczęła się poszerzać, a cena transakcyjna niektórych rejsów była niższa od ogłaszanej przez armatora ceny FAK. Uwaga rynku stopniowo przesuwała się z pytania „o ile jeszcze może wzrosnąć” na „jak długo uda się utrzymać wysoki poziom?”
Międzynarodowe dane wciąż osiągają nowe szczyty, ale rynek jest podzielony
Według danych na oficjalnej stronie internetowej Xeneta, rynek zaczął się rozluźniać zaraz po wejściu w życie podwyżki cen 1 lipca.Według JOC, powołującego się na opinie wielu dużych amerykańskich spedytorów, notowania spot w niektórych częściach wschodnich Stanów Zjednoczonych spadły z około 9 000 USD/FEU do około 8 100 USD w ciągu tygodnia, co oznacza spadek o około 10%. Przestrzeń przetargowa na zachodnim rynku Stanów Zjednoczonych rozszerzyła się, a ceny niektórych transakcji są o setki dolarów niższe niż w przypadku firmy spedycyjnej FAK.Jednocześnie dane Xeneta pokazują, że na dzień 3 lipca średnia stawka frachtu spot na rynku Dalekiego Wschodu do Ameryki Zachodniej wynosi około 6639 USD/FEU. Choć w ujęciu rok do roku jest on nadal wysoki, przedsiębiorstwa spedycyjne w dalszym ciągu zwiększają zdolność przewozową. Czterotygodniowa zdolność przewozowa z Dalekiego Wschodu do Ameryki Zachodniej wzrosła do około 350 000 TEU, ustanawiając nowy historyczny rekord. Podaż rynkowa szybko się odbudowuje.
Podaż i popyt mogą ponownie zacząć spadać
Strona popytowa również zaczęła się uspokajać.Wcześniej, w odpowiedzi na cła i oczekiwania dotyczące szczytu sezonu, amerykańscy importerzy z wyprzedzeniem organizowali dużą liczbę jesiennych dostaw towarów, sprzyjając tworzeniu się w czerwcu skoncentrowanych przesyłek szczytowych.Po wejściu w lipiec wiele instytucji rynkowych zaobserwowało, że tempo nowych rezerwacji wyhamowało, a rynek stopniowo wracał do normalnego cyklu zakupowego.Krajowa Federacja Detalistów (NRF) przewiduje również, że od lipca do sierpnia tego roku wolumen importu w głównych portach USA będzie w dalszym ciągu wyższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku, ale tempo wzrostu spowolni w porównaniu z poprzednimi miesiącami, a efekt przyciągania wywołany skoncentrowanymi dostawami na wczesnym etapie słabnie.W porównaniu ze zmianami popytu ożywienie po stronie podaży jest bardziej oczywiste.Najnowsze dane Sea-Intelligence pokazują, że globalna punktualność statków stale się poprawia, a wydajność obsługi statków w dalszym ciągu rośnie; jednocześnie przedsiębiorstwa żeglugowe, takie jak MSC, Maersk i ONE, w ostatnim czasie w dalszym ciągu wznawiają lub dodają nowe trasy transpacyficzne, a efektywna zdolność przewozowa jest stale uwalniana.Drewry przewiduje, że około 93% zaplanowanych lotów na trasach wschód-zachód w ciągu najbliższych pięciu tygodni będzie realizowanych normalnie, a tylko około 7% to loty puste. Odsetek odwołanych lotów spadł w porównaniu z poprzednimi latami, co oznacza również, że rzeczywista zdolność podażowa rynku rośnie.
Obserwacja branży
Obecnie rynek amerykański nie wszedł w cykl spadków, jednak sygnał przejścia od „szybkiego wzrostu” do „wysokiej gry” staje się coraz bardziej wyraźny.Z jednej strony tradycyjny szczyt sezonu w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu wspiera rynek; z drugiej strony stopniowe zmniejszanie się popytu na przesyłki pilne, spowolnienie wzrostu rezerwacji i ciągłe inwestycje w nowe możliwości przewozowe przywracają równowagę pomiędzy podażą a popytem.W ciągu najbliższych kilku tygodni, w porównaniu z rundą za rundą powiadomień o podwyżkach cen od przedsiębiorstw żeglugowych, bardziej godne uwagi będzie to, czy rzeczywista cena transakcyjna w dalszym ciągu będzie spadać, czy wolumen rezerwacji będzie nadal spadał i prędkość, z jaką uwalniane będą nowe możliwości przewozowe.Jeżeli popyt nie będzie dalej wzrastał, a podaż będzie nadal rosła, stawki frachtowe w USA najprawdopodobniej wejdą w fazę wysokich i niestabilnych, a rynek oficjalnie wejdzie w drugą połowę rundy pośpiechu na statki.
Międzynarodowe dane wciąż osiągają nowe szczyty, ale rynek jest podzielony
Według danych na oficjalnej stronie internetowej Xeneta, rynek zaczął się rozluźniać zaraz po wejściu w życie podwyżki cen 1 lipca.Według JOC, powołującego się na opinie wielu dużych amerykańskich spedytorów, notowania spot w niektórych częściach wschodnich Stanów Zjednoczonych spadły z około 9 000 USD/FEU do około 8 100 USD w ciągu tygodnia, co oznacza spadek o około 10%. Przestrzeń przetargowa na zachodnim rynku Stanów Zjednoczonych rozszerzyła się, a ceny niektórych transakcji są o setki dolarów niższe niż w przypadku firmy spedycyjnej FAK.Jednocześnie dane Xeneta pokazują, że na dzień 3 lipca średnia stawka frachtu spot na rynku Dalekiego Wschodu do Ameryki Zachodniej wynosi około 6639 USD/FEU. Choć w ujęciu rok do roku jest on nadal wysoki, przedsiębiorstwa spedycyjne w dalszym ciągu zwiększają zdolność przewozową. Czterotygodniowa zdolność przewozowa z Dalekiego Wschodu do Ameryki Zachodniej wzrosła do około 350 000 TEU, ustanawiając nowy historyczny rekord. Podaż rynkowa szybko się odbudowuje.
Podaż i popyt mogą ponownie zacząć spadać
Strona popytowa również zaczęła się uspokajać.Wcześniej, w odpowiedzi na cła i oczekiwania dotyczące szczytu sezonu, amerykańscy importerzy z wyprzedzeniem organizowali dużą liczbę jesiennych dostaw towarów, sprzyjając tworzeniu się w czerwcu skoncentrowanych przesyłek szczytowych.Po wejściu w lipiec wiele instytucji rynkowych zaobserwowało, że tempo nowych rezerwacji wyhamowało, a rynek stopniowo wracał do normalnego cyklu zakupowego.Krajowa Federacja Detalistów (NRF) przewiduje również, że od lipca do sierpnia tego roku wolumen importu w głównych portach USA będzie w dalszym ciągu wyższy niż w tym samym okresie ubiegłego roku, ale tempo wzrostu spowolni w porównaniu z poprzednimi miesiącami, a efekt przyciągania wywołany skoncentrowanymi dostawami na wczesnym etapie słabnie.W porównaniu ze zmianami popytu ożywienie po stronie podaży jest bardziej oczywiste.Najnowsze dane Sea-Intelligence pokazują, że globalna punktualność statków stale się poprawia, a wydajność obsługi statków w dalszym ciągu rośnie; jednocześnie przedsiębiorstwa żeglugowe, takie jak MSC, Maersk i ONE, w ostatnim czasie w dalszym ciągu wznawiają lub dodają nowe trasy transpacyficzne, a efektywna zdolność przewozowa jest stale uwalniana.Drewry przewiduje, że około 93% zaplanowanych lotów na trasach wschód-zachód w ciągu najbliższych pięciu tygodni będzie realizowanych normalnie, a tylko około 7% to loty puste. Odsetek odwołanych lotów spadł w porównaniu z poprzednimi latami, co oznacza również, że rzeczywista zdolność podażowa rynku rośnie.
Obserwacja branży
Obecnie rynek amerykański nie wszedł w cykl spadków, jednak sygnał przejścia od „szybkiego wzrostu” do „wysokiej gry” staje się coraz bardziej wyraźny.Z jednej strony tradycyjny szczyt sezonu w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu wspiera rynek; z drugiej strony stopniowe zmniejszanie się popytu na przesyłki pilne, spowolnienie wzrostu rezerwacji i ciągłe inwestycje w nowe możliwości przewozowe przywracają równowagę pomiędzy podażą a popytem.W ciągu najbliższych kilku tygodni, w porównaniu z rundą za rundą powiadomień o podwyżkach cen od przedsiębiorstw żeglugowych, bardziej godne uwagi będzie to, czy rzeczywista cena transakcyjna w dalszym ciągu będzie spadać, czy wolumen rezerwacji będzie nadal spadał i prędkość, z jaką uwalniane będą nowe możliwości przewozowe.Jeżeli popyt nie będzie dalej wzrastał, a podaż będzie nadal rosła, stawki frachtowe w USA najprawdopodobniej wejdą w fazę wysokich i niestabilnych, a rynek oficjalnie wejdzie w drugą połowę rundy pośpiechu na statki.

